Aktualności

Drukuj Powiększ tekst (skrót: +) Pomniejsz tekst (skrót: -)
100 km przez Saharę po studnię dla Sudanu Południowego
13 sierpnia 2019

 

Dariusz Wojda to mieszkaniec Józefowa, Dyrektor w Spółce budowlanej i zapalony biegacz. Pod koniec września bierze udział w biegu „Ultra Mirage” i przebiegnie 100 km przez Saharę chcąc zmieścić się w 20 godzinach. Swój udział w wydarzeniu biegowym połączył ze zbiórką funduszy na wybudowanie studni w Sudanie Południowym.

 

Jozefow.pl: To bardzo ambitny plan i zapewne przygoda życia. Czym jest „Ultra Mirage”?

Dariusz Wojda: To bieg na dystansie 100 km przez tunezyjską część Sahary. Bierze w nim udział około 300 osób z 27 krajów. Ja i towarzyszący mi kolega z lat szczenięcych Piotrek Rogórz z Wrocławia będziemy jedynymi Polakami w tej edycji biegu i w ogóle pierwszymi przedstawicielami naszego kraju, którzy wezmą udział w Ultra Mirage. Wspomniane 20 godzin to maksymalny czas na przebiegnięcie dystansu i moim celem sportowym jest zmieścić się w tym limicie. Z jednej strony wiem, że się da – rekord należy do Marokańczyka, który trasę pokonał w niespełna 9 godzin. Z drugiej – zdaję sobie sprawę z trudności i zagrożeń jakie towarzyszą temu przedsięwzięciu. Poważnie się zastanawiałem czy w ogóle się na to porywać.

Jozefow.pl: I co Pana przekonało?

Dariusz Wojda: Wszystko zaczęło nabierać sensu kiedy wyprawie nadałem również cel charytatywny. Zaproponowałem Polskiej Akcji Humanitarnej, że przy okazji biegu uruchomię zbiórkę pieniędzy. Wspólnie ustaliliśmy, że jej celem będzie wybudowanie studni w Sudanie Południowym. To, czego się dowiedziałem o braku wody w tym rejonie zrobiło na mnie piorunujące wrażenie. Zaopatrzenie rodziny w wodę nie jest tam zmartwieniem mężczyzn. To kobiety i dzieci dbają o jej zapas i chodzą po 4-5 kilometrów w jedną stronę żeby napełnić kilka baniaków wodą. Niektórzy mają taczki, ale toczenie ich po piaszczystej drodze jest wycieńczające. PAH zbudował mnóstwo studni, ja chcę się przyczynić do powstania kolejnej.

Jozefow.pl: W jaki sposób można wspomóc zbiórkę?

Dariusz Wojda: Na platformie crowfundingowej pomagamy.pl należącej do PAH uruchomiliśmy zbiórkę publiczną. Cel to 50 tys. zł – tyle kosztuje wybudowanie jednej studni. Dzięki znajomym i ludziom dobrej woli już udało się zebrać ponad 13 tys. zł. Proszę i zachęcam do wpłat dowolnych kwot od złotówki w górę. Siła w ilości wpłacających więc owszem, chętnie poproszę o najwyższe wpłaty ale liczy się każdy piękny gest. Organizowałem już licytacje biżuterii otrzymanej od firmy jubilerskiej dzięki czemu konto PAH zostało zasilone wartością 1800 zł. Jestem otwarty na każdą możliwą formę wsparcia. Jeśli są osoby gotowe przekazać ciekawe przedmioty do licytacji, chętnie je wystawię by pieniądze zasiliły zbiórkę. Liczę na ludzi dobrego serca,  doceniających trud i wyjątkowość akcji.

Józefow.pl: Czy to pierwszy Pana bieg tego typu?

Dariusz Wojda: Każdy bieg jest inny. Brałem już udział w wielu wymagających startach – mam za sobą 4 krotny udział w Biegu Rzeźnika czy 120 km przez włoskie Dolomity przebiegnięte w 26 godzin, gdzie trzykrotnie trzeba było podejść na 2,5 tysiąca metrów. Po Saharze będę biegał po raz pierwszy. Wierzę, że uda mi się pokonać 100 km w 20 godzin, chociaż 60% uczestników nie dobiega do mety. Bieg jest wycieńczający, w trudnych warunkach i podłożu, za dnia w upale, w nocy w chłodzie gdzie temperatura potrafi spaść do okolic 0 stopni. Bezwzględnie nie jest to bieg dla każdego, trzeba przygotować ciało i umysł na ten wysiłek.

Jozefow.pl: Od jak dawna Pan biega?

Dariusz Wojda: Wszystko zaczęło się 8 lat i 18 kg temu. Ważyłem 100 kg, jadłem dużo i niezdrowo i paliłem jak smok. Zacząłem od diety i treningów biegowych, w które tak się wkręciłem, że już w 2012 roku wystartowałem w Biegu Niepodległości. Pomyślałem wtedy, że jeśli nie przebiegnę, to najwyżej przejdę tę trasę. Jednak udało się, byłem z siebie niesamowicie dumny – przekroczyłem pewna granicę, kiedyś zupełnie dla mnie niedostępną i niewyobrażalną. Sportowcy zapewne wiedzą o czym mówię, znają to uczucie. W ciągu ostatnich 6 lat przebiegłem 23 maratony i kilkadziesiąt półmaratonów organizowanych w całej Europie. W sumie na koncie mam  160 startów w imprezach biegowych. Sam też co roku organizuję bieg – Masovia Park Maraton organizowany jako bieg towarzyski po Mazowieckim Parku Krajobrazowym.

Jozefow.pl: Gdzie Pan biega przygotowując się do Ultra Mirage?

Dariusz Wojda: Dużo biegam po Mazowieckim Parku Krajobrazowym. Zdeptałem już wszystkie szlaki Parku plus Rezerwat Wysp Świderskich i Zawadowskich, szlak Mieni i Świdra. Mamy przepiękne tereny do biegania i spacerów.

Jozefow.pl: Życzymy zatem powodzenia – zarówno w biegu przez Saharę jak i w zbiórce funduszy na ten szczytny cel.

Dariusz Wojda: Wierzę w powodzenie w obu przypadkach.

 

 

Zbiórkę można wesprzeć na portalu pomagamy.pl: https://pomagamy.pl/woda/16-1283

O przygotowaniach Dariusza Wojdy do biegu przez Saharę można przeczytać na FB: https://www.facebook.com/permalink.php?id=585430248646224&story_fbid=615426332313282

 

Udział Dariusza Wojdy w biegu "Ultra Mirage" został objęty patronatem Burmistrza Miasta Józefowa. Miasto ufundowało panu Dariuszowi również specjalistyczne buty biegowe.